Stal Gorzów przegrała pierwszy mecz barażowy w Bydgoszczy 43:47, kluczowy występ Andersa Thomsena
W sobotę 28 września kibice żużla mogli śledzić pierwszy mecz barażowy o miejsce w Ekstralidze na sezon 2026. Spotkanie odbyło się na torze w Bydgoszczy, gdzie miejscowa Polonia pokonała Stal Gorzów 47:43. Mimo porażki, różnica punktowa nie jest miażdżąca, co daje nadzieję gorzowskim fanom przed rewanżem.
Najjaśniejszą postacią w ekipie Stali był duński żużlowiec Anders Thomsen. W siedmiu biegach zdobył aż 19 punktów, będąc niezawodnym punktem zespołu i walcząc o każdy metr toru. Niestety, pozostałym zawodnikom gorzowian nie udało się dorównać jego formie – szczególnie rozczarował Oskar Paluch, który w czterech startach uzyskał tylko 1 punkt, co zdecydowanie osłabiło szanse Stali na korzystny wynik na wyjeździe.
Dla Polonii Bydgoszcz był to bardzo ważny mecz, zwłaszcza że w ich składzie zadebiutował młody zawodnik, Maksymilian [nazwisko], który otrzymał szansę pokazania się na najwyższym poziomie. Jego występ został zauważony przez lokalnych kibiców, choć szczegóły punktowe nie zostały jeszcze oficjalnie podane. Miejscowi zawodnicy wykorzystali atut własnego toru, który tradycyjnie sprzyja ich stylowi jazdy.
Na miejscu można było zauważyć, że atmosfera na trybunach była gorąca, a kibice obu drużyn żywo reagowali na poszczególne biegi. Mimo niekorzystnego wyniku, sympatycy Stali zachowali spokój, licząc na to, że rewanż w Gorzowie wyrówna szanse i pozwoli awansować do Ekstraligi.
Co istotne, rewanżowe spotkanie odbędzie się już w najbliższą sobotę, 5 października, na Stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim. Początek meczu zaplanowano na godzinę 19:00. Klub zachęca mieszkańców miasta i okolic do wsparcia drużyny na żywo – wejściówki można nabyć w kasach stadionu oraz online za pośrednictwem oficjalnej strony Stali Gorzów.
Władze klubu podkreślają, że kluczowe będzie wsparcie publiczności oraz poprawa dyspozycji zawodników, szczególnie tych, którzy w Bydgoszczy nie spełnili oczekiwań. „Mamy pełne zaufanie do naszego zespołu. Anders Thomsen pokazał, że potrafi być liderem, ale reszta musi się z nim zgrać – na swoim torze mamy realne szanse na odwrócenie losów rywalizacji” – mówił trener Stali podczas konferencji po meczu.
Dla lokalnej społeczności to ważny moment – awans do Ekstraligi oznaczałby nie tylko prestiż, ale też wzrost zainteresowania sportem żużlowym w regionie oraz dodatkowe atrakcje dla kibiców, jak wydarzenia towarzyszące czy większe inwestycje w infrastrukturę stadionu. Warto dodać, że sezon żużlowy w kraju powoli zbliża się do końca, a baraże są ostatnią szansą dla drużyn na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Podsumowując, choć wynik 43:47 na wyjeździe nie jest wymarzony, Stal Gorzów pozostaje w grze. Kolejne dni pokażą, czy gorzowianie wykorzystają własny stadion i doping kibiców, by w maju 2026 roku znów oglądać żużel na najwyższym poziomie w swoim mieście. Fani powinni śledzić oficjalne komunikaty klubu oraz lokalne media, aby nie przegapić szczegółów dotyczących zakupu biletów i zapowiedzi meczu rewanżowego.
Źródło: Informacja własna



