Mieszkańcy Gorzowa żądają przywrócenia migającego światła na rondzie Santockim – petycja z ponad 1000 podpisów

Do Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego wpłynęła petycja mieszkańców, którzy domagają się wyłączenia pełnej sygnalizacji świetlnej na jednym z największych skrzyżowań w mieście – rondzie Santockim. Inicjatorem akcji jest Antoni, mieszkaniec dzielnicy, który w ciągu kilku tygodni zebrał aż 1085 podpisów poparcia. Tym samym mieszkańcy wyrażają sprzeciw wobec obecnego systemu sterowania ruchem, który według nich potęguje korki i utrudnia codzienne dojazdy.

Rondo Santockie to jedno z kluczowych miejsc w gorzowskiej sieci drogowej, łączące główne arterie komunikacyjne miasta. W ostatnich miesiącach kierowcy i piesi coraz częściej narzekają na wzmożony ruch oraz wydłużające się postoje na światłach. Sprawa nabrała szczególnego rozgłosu po zmianie sygnalizacji – z migającego żółtego światła na pełny cykl kolorów. W efekcie wiele osób zauważa zwiększone korki, zwłaszcza w godzinach porannego i popołudniowego szczytu.

Jak pokazują wyniki przeprowadzonej przez nas ankiety wśród czytelników, aż 65 proc. opowiedziało się za powrotem do systemu migającego światła żółtego, który – jak tłumaczą – pozwalał na bardziej płynny przejazd przez rondo. Antoni, inicjator petycji, podkreśla, że zebranie tak dużej liczby podpisów jest dowodem na to, jak poważny jest problem dla lokalnej społeczności. „Codziennie spędzamy w korkach sporo czasu, a to odbija się na naszym komforcie życia i efektywności pracy” – mówi w wywiadzie.

Na miejscu widać było, że rzeczywiście w godzinach szczytu tworzą się długie kolejki samochodów, co potwierdzają także lokalni kierowcy. Jeden z nich, pan Marek z dzielnicy Zakanale, zauważa: „Jeszcze przed zmianą systemu światło migające pozwalało na płynniejszą jazdę, teraz często stoję tu nawet po 10 minut. To frustrujące.” Z kolei piesi doceniają poprawę bezpieczeństwa, jaką przyniósł pełny cykl świateł, ale jednocześnie zwracają uwagę, że i tak czasami trzeba długo czekać na zielone, co jest uciążliwe zwłaszcza dla rodziców z dziećmi.

Władze miasta nie pozostały obojętne na petycję. W przesłanym do naszej redakcji komunikacie Urząd Miasta poinformował, że obecnie trwa analiza zgłoszonych postulatów wraz z ekspertami ds. ruchu drogowego. „Zdajemy sobie sprawę z trudności, które pojawiły się po zmianie sygnalizacji na rondzie Santockim. W najbliższych tygodniach planujemy konsultacje z mieszkańcami oraz testy alternatywnych rozwiązań, które mogłyby poprawić przepustowość i bezpieczeństwo” – czytamy w oświadczeniu. Dodano, że decyzja o ewentualnym powrocie do migającego światła zostanie podjęta po szczegółowej ocenie.

Co istotne, rondo Santockie jest ważnym punktem komunikacyjnym także dla transportu publicznego oraz służb ratunkowych. Wprowadzone zmiany nie powinny więc pogorszyć ich funkcjonowania, dlatego miasto analizuje różne warianty, w tym dostosowanie czasu trwania świateł w zależności od natężenia ruchu.

Praktyczna informacja dla mieszkańców jest taka, że do czasu zakończenia analiz i testów obowiązuje aktualna sygnalizacja świetlna. Urząd Miasta zachęca jednocześnie do zgłaszania swoich uwag i obserwacji za pośrednictwem formularza dostępnego na oficjalnej stronie internetowej miasta oraz podczas najbliższego spotkania konsultacyjnego, które odbędzie się 22 października o godzinie 18:00 w sali konferencyjnej Urzędu Miasta przy ul. Sikorskiego 3.

Mieszkańcy mają więc szansę aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu rozwiązań komunikacyjnych, które bezpośrednio wpływają na ich codzienne życie. Jak się okazuje, sprawa ronda Santockiego to tylko jeden z przykładów, gdzie dialog między władzami a lokalną społecznością może przynieść realne efekty. Warto śledzić kolejne kroki miasta w tej kwestii – zwłaszcza że poprawa płynności ruchu to jedna z kluczowych potrzeb Gorzowa Wielkopolskiego w kontekście rozwoju infrastruktury drogowej i komfortu mieszkańców.

Źródło: Informacja własna