Gorzów: Agresywna 23-latka na SOR uderzyła pielęgniarkę – grozi jej do 3 lat więzienia

W miniony weekend na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Gorzowie doszło do niebezpiecznego incydentu. 23-letnia kobieta, będąca pod wyraźnym wpływem alkoholu, trafiła tam z powodu niemożności samodzielnego poruszania się. Po udzieleniu jej pomocy medycznej, pacjentka nagle zaatakowała jedną z pielęgniarek, uderzając ją w twarz. Sprawa obecnie jest wyjaśniana przez służby, a młodej kobiecie postawiono zarzuty, za które grozi jej nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 22:30 w jednym z gorzowskich szpitali. Jak informują pracownicy SOR, kobieta trafiła tam w stanie silnego upojenia alkoholowego, była całkowicie niezdolna do samodzielnego poruszania się. Personel podjął niezbędne działania, by zapewnić jej podstawową opiekę i bezpieczeństwo. Niestety, po chwili pacjentka stała się agresywna, zaczęła wyzywać jedną z pielęgniarek słowami powszechnie uznawanymi za obraźliwe, a następnie uderzyła ją pięścią w twarz.

Na miejscu widać było, że sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Personel medyczny wezwał wsparcie ze strony ochrony oraz policji, która niezwłocznie przybyła do szpitala. Agresywną kobietę obezwładniono i przewieziono do policyjnego aresztu. Pielęgniarka, poszkodowana w wyniku ataku, została zabrana do innego oddziału na obserwację i dalszą opiekę medyczną.

Jak podkreślają przedstawiciele gorzowskiego szpitala, takie incydenty są niestety coraz częstszym problemem. „Personel medyczny narażony jest nie tylko na trudne warunki pracy, ale i na agresję ze strony pacjentów pod wpływem alkoholu lub innych substancji. To nie do przyjęcia, by osoby potrzebujące pomocy tak samo źle ją traktowały” – mówi jedna z pielęgniarek, która chciała zachować anonimowość. Dodaje również, że agresja zdarza się najczęściej w godzinach wieczornych i nocnych, gdy na oddziale jest mniej personelu.

Warto dodać, że policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie, a 23-latka usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, a także znieważenia pracownika służby zdrowia. Jej czyn kwalifikowany jest jako przestępstwo zagrożone karą do 3 lat więzienia. Prokuratura nie wyklucza złożenia wniosku o tymczasowe aresztowanie.

Dla mieszkańców Gorzowa i okolic to kolejny sygnał o potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa w miejscach, gdzie pomoc jest udzielana na pierwszym miejscu. Zarząd szpitala apeluje o rozwagę i informuje, że w razie agresywnych zachowań pacjentów personel ma prawo do wezwania policji i podjęcia wszelkich działań w celu ochrony zdrowia i życia. Mieszkańcy mogą również liczyć na pogłębienie procedur bezpieczeństwa oraz dodatkowe szkolenia dla pracowników medycznych.

Przypominamy, że w przypadku zauważenia agresywnych zachowań na terenie placówek medycznych, należy niezwłocznie informować ochronę lub dzwonić na numer alarmowy 112. Szpital w Gorzowie znajduje się przy ulicy Dekerta 1, a Szpitalny Oddział Ratunkowy jest czynny całą dobę.

Jak się okazuje, problem agresji wobec personelu medycznego ma wymiar nie tylko lokalny, ale ogólnopolski. Jednak to właśnie na miejscu najbardziej odczuwa się jej skutki – ograniczenia w dostępności pomocy czy stres wśród pracowników, którzy każdego dnia walczą o zdrowie i życie pacjentów. Warto więc pamiętać o wzajemnym szacunku, zwłaszcza gdy chodzi o osoby niosące pomoc w trudnych sytuacjach.

Podsumowując, zachowanie 23-latki jest ostrzeżeniem dla wszystkich, że przemoc czy agresja wobec służb medycznych są nieakceptowalne i będą konsekwentnie ścigane. Miejmy nadzieję, że takie sytuacje będą rzadkie, a mieszkańcy Gorzowa będą mogli czuć się bezpiecznie, korzystając z opieki medycznej.

Źródło: Informacja własna