Nawet osłabiony Falubaz nie dał szans Stali Gorzów – zielonogórzanie wygrywają 50:39, Paluch bez punktów na wyjeździe
W sobotę 13 lipca na stadionie w Gorzowie Wielkopolskim odbył się mecz żużlowej ekstraligi, w którym osłabiona ekipa Falubazu Zielona Góra pokonała miejscową Stal 50:39. Mimo braku kontuzjowanego Przemysława Pawlickiego oraz szybkiego wykluczenia z powodu upadku Oskara Hurysza już w pierwszym biegu, podopieczni trenera nie dali się zaskoczyć gospodarzom. To ważne zwycięstwo umacnia pozycję Falubazu w tabeli, a lokalni kibice Stali muszą szukać powodów do optymizmu w indywidualnych występach młodych zawodników.
Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy nerwowo – Hurysz upadł już w pierwszym wyścigu, co praktycznie pozbawiło Stal jednego ze swoich kluczowych zawodników na dalszą część meczu. Zielonogórzanie mimo osłabień szybko przejęli inicjatywę. Szczególnie wyróżnił się młodzieżowiec Falubazu, Damian Ratajczak, który zdobył imponujące 13 punktów oraz dwa bonusy, pokazując że w zespole z województwa lubuskiego rośnie nowa siła. „Jestem zadowolony z mojego występu, ale najważniejsze jest zwycięstwo drużyny” – komentował po spotkaniu zawodnik.
Niestety dla Stali, wyjazdowa forma ich lidera, Kacpra Palucha, pozostawia wiele do życzenia. Zawodnik nie zdobył żadnego punktu, co w znacznej mierze wpłynęło na wynik meczu i frustrację miejscowych kibiców. „Paluch na wyjeździe po prostu nie istniał, a to bardzo rzadkie, bo zwykle potrafi walczyć do końca” – mówił jeden z kibiców obecnych na stadionie. To kolejny mecz, który pokazuje problemy Stali z utrzymaniem stabilnej dyspozycji.
Warto dodać, że w drużynie Falubazu nadal nie błyszczą dotychczasowi liderzy, Martin Vaculik i Anders Thomsen, którzy nie osiągnęli swoich zwyczajowych wyników. Mimo to kolektyw i solidna postawa młodszych zawodników pozwoliła zdobyć cenne punkty. Z kolei Stal musi szukać odpowiedzi, jak poprawić skuteczność i uniknąć kontuzji, które mocno osłabiły skład.
Na miejscu widać było, że mimo porażki kibice Stali nie tracą nadziei – doping trwał do ostatniego wyścigu, a emocje na trybunach sięgały zenitu. Jak się okazuje, mecz ten pokazał, że wciąż sporo pracy przed zespołem z Gorzowa, zwłaszcza w kontekście gry na własnym torze.
Dla mieszkańców Gorzowa i okolic, którzy chcą na żywo wspierać swoich zawodników, kolejny mecz Stali odbędzie się już w najbliższą sobotę, 20 lipca, o godzinie 19:00 na stadionie przy ul. śląskiej 11. Warto wcześniej zakupić bilety, ponieważ zainteresowanie jest duże. Dla fanów Falubazu zielonogórzanie zagrają następny mecz u siebie 22 lipca, co również będzie okazją do zobaczenia w akcji Damiana Ratajczaka i reszty zespołu.
Podsumowując, pomimo osłabień Falubaz Zielona Góra udowodnił, że potrafi radzić sobie z presją i wygrywać nawet w trudnych warunkach. Stal Gorzów zaś musi liczyć na poprawę formy kluczowych zawodników, by utrzymać pozycję w tabeli i zadowolić lokalną publiczność.
Źródło: Informacja własna



